Świąteczna Zbiórka Żywności - 29 listopada 2019 r.
„Nie liczy się to, ile posiadasz,
ale ile dajesz innym i jak się z nimi dzielisz”
(autor nieznany)

 
Boże Narodzenie za pasem, a wraz z nim wielkie przygotowania, plany, nadzieje, a także myślenie o bliskich, domu oraz o tych, którzy tego domu nie mają bądź są sami i samotni. W damnickim Ośrodku od lat działa grupa młodych, wrażliwych ludzi, którzy przed każdymi świętami z wielką ochotą jadą do słupskich marketów czynić dobro dla potrzebujących. Tak było i w ostatni piątek – 29 listopada 2019 r. Siedmioro wolontariuszy pod opieką Mirosławy Sawickiej-Glinki i Mirosławy Kordy wzięło udział w 24. Świątecznej Zbiórce Żywności pod hasłem: Stoliczku, nakryj się! Głód to nie bajka.
 
Nasi uczniowie spisali się na medal. Wszyscy stawili się punktualnie, w tym młody „narybek” – Paweł Fortunka i Ania Wilk jako rezerwowa. Wspaniałe jest to, że chętnych do działań społecznych było dużo więcej, niestety szkolnego busa nie da się rozciągnąć.
 
Trzy godziny pracy w sklepach Lidl i Biedronka w Słupsku przy ul. Kniaziewicza zleciało bardzo szybko i przyniosło wspaniałe efekty. Można powiedzieć, że byliśmy skuteczni w kontakcie z klientami, szczególnie Dominika, Jarek, Dominik oraz pani Mirka Sawicka-Glinka. W trakcie akcji okazało się, że naszym zadaniem jest nie tylko wręczać ulotki, informować o produktach, które najlepiej zakupić do świątecznej paczki, odbierać
i segregować je w koszach, ale również słuchać i rozmawiać z ludźmi. Wiele starszych osób opowiadało o sobie, swoich problemach i o tym, że od lat włączają się w zbiórkę, chociaż sami też potrzebują pomocy.
 
Myślę, że widok biednych, schorowanych ludzi dzielących się przysłowiowym ostatnim groszem zrobiło na naszych wychowankach mocne wrażenie. Młodzież przekonała się, że nie wszyscy chcą się dzielić, że dawania i pomagania trzeba się po prostu uczyć od najmłodszych lat. A pomoc przy zbiórce żywności nie jest łatwą pracą. Trzeba być otwartym, cierpliwym i po prostu miłym. Trzeba umieć pokazać, że mi na czymś zależy,
że pomagam ze szczerego serca i to mi sprawia radość. W taki sposób wychowujemy i uczymy nasze dzieci: że należy sobie wzajemnie pomagać, okazywać życzliwość, empatię i solidarność z potrzebującymi, a także wdzięczność za wsparcie i dobro, z którego sami wielokrotnie korzystamy.
 
Mamy wielką satysfakcję, że choć troszeczkę przyczyniliśmy się do poprawy sytuacji jakiejś osoby lub rodziny. To wielka sprawa chcieć i umieć pomagać. Mamy nadzieję, że nikt z podopiecznych Banku Żywności w Słupsku nie będzie w święta głodny.
 
Gratuluję i dziękuję naszym wolontariuszom: Dominice Milewczyk, Ewelinie Barzowskiej i jej mamie, Klaudii Owsianej, Darii Stramie, Dominikowi Szlachcionkowi, Pawłowi Fortunce i Jarkowi Aleksandrowiczowi.
 
I pamiętajcie wszyscy darczyńcy, że „jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy, że jesteśmy jeszcze coś warci”– te piękne i mądre słowa pewnego pisarza niech przyświecają nam nie tylko podczas Bożego Narodzenia.
 
Opracowanie: M. Sawicka-Glinka

 

P1030963 P1030964 P1030965 P1030966 P1030968 P1030969 P1030970 P1030971 P1030972 P1030973 P1030974 P1030975 P1030976 P1030977 P1030978 P1030979 P1030980 P1030981 P1030982

jQuery Ajax Image by VisualLightBox.com v3.1